Student12 18.02.2018 15:50

Witam, od dziecka miałem wadę nieznacznego rozróżniania barw. Nigdy mi to nie przeszkadzało, w kierowaniu pojazdem także. Dawno temu chciałem pójść do technikum elektrycznego, ale lekarz powiedział że z moją wadą nie da mi zaświadczenia bo nie będę mógł rozróżniać kolorów kabli itp. Dał mi natomiast zaświadczenie na profil informatyka, gdzie poszedłem i go ukończyłem. O dziwo miałem tam stycznośc z przewodami, róznych barw itp. i nigdy nic nie pomyliłem. Po skończeniu technikum, chciałem iść na studia w dziedzinie elektrotechniki. Poszedłem więc do prywatnego lekarza bo w zaświadczeniu pisało że nie można mieć żadnych upośledzeń wzroku co do barw itp. Lekarz prywatnie trochę się zlitował i mimo iż miałem drobne upośledzenie to wypisał mi zaświadczenie lekarskie pozwalające studiować ten kierunek mówiać "przecież chcesz się uczyć". Na studia się dostałem, studiuję i chciałbym pracować w tej branży w przyszlośći. Ale czy ta sytuacja z wypisaniem zaświadczenia to nie było oszustwo i grzech, czy muszę się z tego spowiadać? Ja osobiście nie widzę tu dużej szkody, wg mnie ta moja wada nie jest tak duża że może zaważyć o czyimś życiu, tym bardziej że bez problemu uzyskałem prawo jazdy.

Odpowiedź:

"Przecież chcesz się uczyć". I tu jest racja. Nauki nikt Ci nie broni. Potem jednak będzie praca. Musisz pamiętać, że od tego, czy nie pomylisz kolorów może wiele zależeć. Gdyby z powodu Twojej pomyłki komuś mogła stać się jakaś krzywda... To chyba powinieneś bardzo ostrożnie do swoich umiejętności podchodzić. Tę decyzję będziesz musiał podjąć bardzo odpowiedzialnie. Pamiętając o ewentualnych zagrożeniach, jakie Twój błąd może spowodować....

J.