Gość 16.02.2018 19:49

1. Dlaczego jeśli stało się cos dobrego mamy wymarzoną prace, szczęście, rodzinę, uszliśmy z życiem to wszyscy mowią „idz pomódl się i podziekuj Bogu za to, że wyhamowałeś przed tym drzewem”, jeśli zaś stanie się coś złego ktoś zginie w wypadku, pokona go nowotwór to wszyscy mowią „to nie wina Boga, to on nie dostosował predkosci do warunków na drodze”.
2. Dlaczego Bóg dopuszcza do śmierci młodych ludzi, którzy mieli przed soba całe życie?
Można zrozumieć, że umiera osoba, która eksperymentuje z narkotykami i przedawkuje, ktoś, kto przekracza prędkość o 100km/h, ale dlaczego na białaczke umiera młody, radosny, pomocny chłopak?

Odpowiedź:

1. Nie wiem. Ja akurat uważam, że cokolwiek w życiu człowieka się nie dzieje, dzieje się za zgoda Boga. Zarówno to, co uważamy za szczęście jak i to, co uważamy za nieszczęście. I za szczęście dziękuję Bogu  nawet jeśli to coś takiego jak szybko znalezione klucze czy portfel.Gdy zaś dotyka mnie coś złego, to proszę Boga o pomoc...

2. Nie wiem. Jeden Bóg wie dlaczego pozwala młodemu człowiekowi umrzeć. Podejrzewam jednak, że Bóg zabiera człowieka z tego świata w takim momencie, by to było najlepsze z możliwych rozwiązań. Niekoniecznie dla tego umierającego człowieka ale też dla jego otoczenia. Ufam, że Bóg wie co robi.

J.