Gość 19.01.2018 10:40

Jeśli wziąłem z grobów chryzantemy do przechowania w piwnicy w domu. One wyrosną wiosną tylko że będą bardzo wysokie i nie wiem czy będą się nadawały z powrotem na grób aby zadośćuczynić. Ponieważ te sprzedawane przy cmentarzach są specjalnie prowadzone i pryskane aby były niskie. Czy można zadośćuczynić w inny sposób np. poprzez modlitwę a te chryzantemy zostawić sobie w ogrodzie? Ponieważ kiedyś tak zrobiłem i ta chryzantema urosła mi aż do 1 m. Trudno taką zanieść na cmentarz. Za rok pewnie znowu ktoś na te groby zaniesie piękne kwiaty. A spod kapliczki też wziąłem chryzantemy ale i tak ją dekoruję więc czy trzeba te chryzantemy z powrotem zanieść tam czy można inne kwiaty? Pod kapliczką je ktoś zostawił bo sprzedawali obok niej i pewnie ktoś zostawił. Jak zrobił się brzydkie to je zabrałem. One zakwitają dopiero jesienią a w maju zrobię bukiet inny.

Odpowiedź:

O ile pamiętam opiekujesz się czyimś grobem i te kwiaty wziąłeś, bo już źle wyglądały. Oczywiście, teoretycznie, mógłby to zrobić ten, który je tam przyniósł. Ale nie widzę grzechu w tym, ze to uprzątnąłeś. Przecież Twoją intencją nie było zabranie czyjegoś, ale uporządkowanie groby, a przy okazji nie pozwoliłeś się kwiatom zmarnować. Jeśli chcesz jakoś zadośćuczynić, to możesz oczywiście kupić nowe kwiaty. Ale zdaje się, ze ciągle to robisz...

Podobnie z ta kapliczką. Nie widzę tu kradzieży. Przekwitłe kwiaty na pewno nie mają wielkiej wartości, więc nawet gdyby ktoś mógł widzieć tu zabranie nie swojego, to tak naprawdę chodzi o drobiazg, którym nie warto zawracać sobie głowy.

J.