Wątpliwy 02.01.2018 10:55

Dzień dobry

Mam pytanie odnośnie korzystania z oprogramowania linux, mac, IOS gdzie usługi działające w tle noszą nazwę daemon. Czy jeśli pracuję z tymi systemami, również tworzę jakieś programy/gry w tych systemach i na te systemy, również przy użyciu tych dameon, to czy jest to zagrożenie duchowe dla mnie lub późniejszych użytkowników tych aplikacji przeze mnie tworzonych?

Drugie pytanie odnosi się do Windowsa. Czy jeśli pracuję z tymi systemami i tworzę dla tych systemów programy rozszerzając ich wpływ, zwiększając dochód Microsoftu, to czy nie jest to współuczestnictwo w złu, biorąc pod uwagę fundację Gatesa i jej działalność również proaborcyjną?

Chciałbym wyjaśnić te wątpliwości, dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedź:

1.Demon to proces, program działający w tle, nie tak? To tylko nazwa. I trudno nawet powiedzieć, by intencją jej wymyślenia mogły być jakieś zapędy satanistyczne. Raczej chodziło o to, że coś działa, a nie widać. Żadnego zagrożenia duchowego tu nie widzę. Podobnie jak nie widzę go we wchodzeniu na Babią Górę (okolice jej szczytu nazywane są Diablakiem).

2. Nie widzę problemu. Podobnie jak z kupowaniem chleba w piekarni, której właściciel jest hazardzistą albo bije żonę. To nie jest tak, że kupując coś zwyczajnego, uczciwie pracując i przymnażając przez to czyjś zysk jesteśmy współwinni czynionemu przez tego człowieka złu.

J.