Gość 29.12.2017 01:19

witam
kiedys spowiadałem sie ze współżycia bez slubu i użyłem takej formy POPEŁNIŁEM NIESKROMNY CZYN Z DZIEWCZYNĄ wiedziałem że mogę powiedzieć wprost że współżyłem ale tamtą forme znalazłem w modlitewniku i wydawała mi sie mniej wulgarna wiem teraz że to głupie ale poprostu łatwiej mi było to powiedzieć w ten sposób a wyznac to musiałem bo to grzech ciezki idąć do spowiedzi nie chcialem nic zataić poprostu myślałem że przecież tak pisze w modlitewniku to też bedzie ok(teraz wiem że to było troche naiwne myślenie) a jak by ksiądz nie zrozumiał to dopyta ale nie pytał dał rozgrzeszenie i tyle potem miałem pewne watpliwosci czy mnie zrozumiał ale nie wracałem do tego i tak to zostało.

Mineło kawał czasu od tej spowiedzi przez ten czas odbyłem wiele spowiedzi na których do tego nie wracałem poprostu zapomniałem o tym myslalem że jest dobrze robiłem rachunki sumienia od spowiedzi do spowiedzi do dawnej preszłeści nie wracałem spowiadałem sie szczerze poprostu zapomniałem o tak dawnych sprawach az tu nagle po jednaj ze spowiedzi to wróciło i sumienie zaczeło mnie meczyć że wtedy tak nie dokładnie wyznałem tan grzech i tak.

Dziś jestem starszy nie wstydze sie pytac o nic ksiedza wiec zaczepiłem go po mszy i zapytalem czy takie wyznani grzechu nie było zbyt ogulnikowe ksiedz powiedział że mogłem sie lepiej postarać ale tak też było ok że jak by ksiedz nie zrozumiał to by dopytał itd. wiec dałem sobie spokój ale nadal mnie to meczyło zaczepiłem innego ksiedza 0n też powiedział że moglem sie lepiej postarać i że jesd wszystko dobrze i zaproponował spowiedz generalną skoro mam takie wątpliwośći ciągle zgodziłem sie i teraz moje pytanie a raczej kilka pytań:

1.Spowiedz generalna była naprawde szczera mówiłem wszystko jak leciało bez owijania w bawełne ten grzech współżycia też wyznałem ale zapomniałem dodać że mam waatpliwości co do tego czy nie popełniłem w przeszło sci jakiegos swietokradztwa poprostu zapomniałem czy spowiedz była ważna.

2.Z tego co sprawdzałem z różnych źródłach jest tak że jes wiele grzechów które mają wiele form np. masturbacja,onanizm,czyn nieskromny popełniony sam ze soba czy jesli wybiera sie najmniej wulgarną forme to jest to już nie szczera spowiedź które z nich wybrać żeby było dobrze skoro każde z nich jast w takim czy innym rachunku sumienia nawet w internecie czy modlitewniku.

3.Czy jesli wtedy miełem wątpliwości co do tamtej spowiedzi powtarzam watpliwości i potem o tym zapomniałem przez lata nie wracałem do tego przy spowiedziach spowiadałem sie szczerze to czy moje spowiedzi były ważne bo teraz martwie sie że przez lata nieświadomie spowiadałem sie źle chociaż szczeże.

4.Wreszcie czy moja spowiedz generalna była ważna 3 dni do niej się szykowałem bardzo chciałem sie dobrze wyspowiadac ale co z tego jak wyznałem grzech współżycia a nie zapomniaem powiedzieć że spowiadalem sie z tego w inny sposób i że mam obawy że przez to spowiedz była zła...

5.Pytanie czysto teoretyczne wiem że to prawie niemożliwe(ale jesteśmy tylko ludzmi wszystko może sie zdarzyć) ale jak ktos popełni świetokradztwo nawet celowo to czy jesli na następnaj spowiedzi zapomni o tym a wyspowiada sie naprawde szczerze bedzie żełował za grzech to taka spowiedz jest wazna bo jest napisane:
- grzech ciężki zapomniany nie czyni danej spowiedzi niewaznej
- zatajenie grzechu cieżkiego czyni spowidz złą i swietokradzką i każda nastepna tez taka jest dopuki nie wyzna sie zatajonego grzech i do tego grzechu swietokradztwa.
jak to z tym jest .

Prosze o jakś porade bo juz kolejny raz nie chce ksiedza zaczepieć do kolejnej spowiedzi generalnej przeciez też nie bede szedł a nie wiem czy juz tak to zostawić zrobiłem co mogłem gadałem z ksiedzem a nawet dwoma powiedzieli że jest ok wyspowiadałem się szczerze na spowiedzi generalnej z reszta zawsze spowiadam się sczerze w przeszłosci też CZY JUZ LEPIEJ BEDZIE JAK TO TAK ZOSTAWIE BO JAK TO MÓWIA PRZEBACZENIA TO ŁASKA A NIE NASZA ZASŁUGA

Prosze o odpowiedz na kazde z pytań jeśli to możliwe i przepraszam że tak sie rozpisałem ale naprawde zależy mi żeby doprowadzić tę sprawe do końca.
POZDRAWAIM

Odpowiedź:

Moim zdaniem nazwanie sprawy "czynem nieskromnym z dziewczyną" jest bardzo jasnym określeniem tego co się zrobiło i faktycznie, bardzo dalekim od wulgarności. Nie widzę powodu, by z powodu takiego określenia martwić się ważnością dawnej spowiedzi. Ksiądz na pewno zrozumiał. Dawniej faktycznie częściej nazywało się różne czyny o charakterze seksualnym "czynami nieskromnymi". Odpowiadając na pozostałe pytania....


1. Ksiądz wiedział, że ma Pan wątpliwości. Po to zaproponował spowiedź generalną. To, że obawiał się Pan też, że mógł popełnić świętokradztwo było samo z siebie oczywiste. To, że Pan tego wyraźnie nie powiedział na pewno nie czyni spowiedzi nieważną.

2. Różne określenia tych samych czynów są kapłanowi zazwyczaj znane. Zwłaszcza takie, które występują w modlitewnikowych określeniach. Nie ma problemu nieważności spowiedzi. Byłby problem, gdyby określenie było bardzo niejasne. Przypomina mi się tu pewien kawał: młoda kobieta spowiadała się, że okazywała specjalne względy pewnemu kawalerowi. Ksiądz z początku nie bardzo wiedział w czym tu grzech, ale w pewnym momencie pojął i po prostu zapytał: aha, a ile razy? "Specjalne względy" to określenie bardzo niejasne, zwłaszcza gdy nie wiadomo, że chodzi o szóste przykazanie. te określenia z modlitewników na pewno są spowiednikowi znane. Nie Pan jeden ich używa...

3. Trudno mi jednoznacznie ten dylemat rozstrzygać. W wątpliwości niby działać nie należy. Tyle że Pana wątpliwość była niepotrzebna. Dobrze się Pan wyspowiadał. A skoro potem przystąpił Pan do spowiedzi generalnej to teraz na pewno nie ma potrzeby się sprawą zamartwiać. Bóg na pewno widział szczerość kolejnych spowiedzi...

4. No, już wiadomo. Wcześniej tez dobrze się Pan spowiadał...

5. Zasada jest taka: spowiedź jest ważna, o ile nie ma celowego zatajenia grzechu ciężkiego. Gdy się grzech ciężki zapomni jest więc ważna. Gdy jednak ów grzech się przypomni, należy go wyznać przy najbliższej spowiedzi wyjaśniając, że chodzi o grzech wcześniej zapomniany.

Proszę przy tym pamiętać, że chodzi raczej o sprawy ewidentnie zapomniane. Z niedawnej przeszłości. Gdy rzecz dotyczy spraw bardzo dawnych człowiek nieraz po prostu nie pamięta, bo pamiętać nie może, czy się z danego grzechu spowiadał czy nie. Owszem, pamięta grzech. Ale nie pamięta, czy się spowiadał. Ale skoro nie pamięta, że zataił, to nie ma też powodu by uznać, ze się z tego grzechu nie spowiadał. Po prostu powinien założyć, że tak.

W ciągu życia w człowieku może zrodzić się więcej takich wątpliwości. Dawne, zapomniane grzechy w których dawniej się grzechu nie widziało, niepewność co do ich wyznania czy dokładnego wyznania, wątpliwości co do szczerości żalu i postanowienia poprawy... Dla przecięcia takich wątpliwości właśnie jest spowiedź generalne. Dlatego też niektórzy zalecają, by kilka razy w życiu taką spowiedź odbyć. Np. wkraczając w nowe etapy swojego życia. Na pewno jednak po spowiedzi generalnej nie powinno się tej przeszłości na nowo roztrząsać. To prosta droga do nabawienia się choroby duszy jaką są skrupuły. Po latach nie da się pamiętać swoich spowiedzi. I jeśli była spowiedź generalna z cała pewnością należy już to wszystko zostawić Bogu. Bo....

Proszę zawsze pamiętać kim jest Bóg. Na pewno nie jest złośliwym rachmistrzem, który z lubością wytknie nam każdy błąd, także ten dotyczący niedoskonałości spowiedzi. Jest przecież Ojcem, światłością bez cienia ciemności, jest miłością. A drobiazgowośś w obwinianiu innych jest skrajnie różna od prawdziwej miłości...

J.

 

 

 

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Reklama

Reklama