Gość 09.07.2017 10:34

Czyli mogę zostawić to miłosierdziu Panu Bogu?
Chodzi mi o pytanie z 06.07.2017 15:39 - na temat tej polucji ?
Jeśli sam nie mogę ocenić swojej świadomości.
Czyli jeśli nie mam pewności i nigdy jej nie będę miał to cóż mi zostanie jak zatopienie miłosierdziu Bogu tego aktu :). Niemożliwe jest to, że mogłem zrobić takie coś w pełni świadomie (teraz aktualnie po przebudzeniu), więc albo nie ma wcale grzechu, albo może była niepełna świadomość.
(P) A czy przebudzanie się zmniejsza winę moralną? - jesteśmy wtedy jeszcze tacy nieprzytomni.
Tutaj jest granica snu, a jawy - kiedy człowiek się przebudza - pół sen, więc znowu nie ma pełnej świadomości. Człowiek kiedy się budzi nie ma od razu pełnej świadomości, jeszcze jesteśmy połączeni z obrazem, treścią na której bazowaliśmy podczas snu, dopiero później wchodzimy w stan pełnego kontaktowania.
Co odpowiadający o tym myśli?

Dziękuje raz jeszcze.

Odpowiedź:

Nie potrafię powiedzieć, na ile człowiek po przebudzeniu jest świadomy tego co się dzieje, a na ile nie. Ja na przykład, choć śpiący, wiem że się obudziłem. Ale pamiętam, że bywały takie sytuacje, iż wybudzony z pierwszej fazy snu nie bardzo wiedziałem co się dzieje. Nie mam pojęcia jak to jest u Ciebie. Ale jeśli nie ma pełnej świadomości - nie może być grzechu ciężkiego. A sen, jako że w ogóle dzieje się bez udziału woli człowieka, w ogóle nie jest grzechem.

J.