M_J_K 07.07.2017 11:31

Ostatnio zadałem szereg pytań, na które nie otrzymałem odpowiedzi. Być może moja lista była zbyt długa. Teraz zadam więc tylko jedno z nich:

Na czym polega dogmat o nieomylności papieża? Podobno jest on nieomylny w sprawach wiary i obyczajów, gdy naucza ex cathedra. Jednak historia zna wiele przypadków, kiedy papież, mówiąc o sprawach wiary, pomylił się. Na przykład w czasach średniowiecza utrzymywano i oficjalnie nauczano, że piekło znajduje się wewnątrz ziemi, albo że dzieci, które umarły przed narodzeniem (i przez to nie zostały ochrzczone), trafiają do „najlżejszego" stopnia piekła, gdzie wprawdzie nie cierpią, lecz na wieki są pozbawione szczęśliwości. Katechizmy z taką nauką były aprobowane przez papieży, na przykład Wykład Nauki Chrześcijańskiej autorstwa św. Roberta kard. Bellarmina SI ułożony z rozkazu Klemensa VIII Papieża i przez tego papieża potwierdzony. Poza tym, jak czytam w Wikipedii w artykule dot. starokatolicyzmu: „Jeszcze w trakcie obrad soboru [Watykańskiego I] grupa 14 profesorów niemieckich historyków i teologów katolickich skupionych wokół Johanna Döllingera opublikowała [dzieło] Der Papst und das Konzil, w którym wykazano błędy w nauczaniu papieży, a kwestię nieomylności papieskiej przedstawiono jako główny punkt zabiegów ultramontanistów i jezuitów, pragnących przywrócenia stosunków średniowiecznych." Wydaje mi się, że skoro tych 14 „specjalistów" coś wykazało, to faktycznie mogli mieć rację. Jak to jest? Papieże są nieomylni, a jednak popełniają błędy? A może należy to rozumieć w ten sposób, że wierni mają po prostu być zawsze posłuszni papieżowi, bez względu na okoliczności? Poza tym biorąc pod uwagę problemy filozofii języka, wyrażanie całkowicie obiektywnych tez jest raczej niemożliwe ponieważ sam język nie jest obiektywny, lecz nastawiony na widzenie rzeczywistości z punktu widzenia użytkowników tego języka w danym miejscu, czasie, okolicznościach itd. Może jest zatem tak, że papież wypowiada zawsze najtrafniejsze (dla danych realiów) sądy i stwierdzenia, najlepiej ukierunkowujące ludzi. Taki pogląd w Kościele nazywa się modernizmem. Czy prezentowanie go to grzech? Wiele osób w Kościele reprezentuje go dzisiaj „bezkarnie", np. o. Arturo Sosa Abascal - generał zakonu jezuitów. A może jest jakieś inne wytłumaczenie tego problemu?

Odpowiedź:

O nieomylności papieża dość szeroko napisano w Katechizmie Kościoła katolickiego. Przytaczam stosowny fragment (889-892)

Dla zachowania Kościoła w czystości wiary przekazanej przez Apostołów, sam Chrystus, który jest prawdą, zechciał udzielić swojemu Kościołowi uczestnictwa w swojej nieomylności. Przez "nadprzyrodzony zmysł wiary" Lud Boży "trwa niezachwianie w wierze" pod przewodnictwem żywego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła .

Misja Urzędu Nauczycielskiego jest związana z ostatecznym charakterem przymierza zawartego przez Boga w Chrystusie z Jego Ludem; Urząd Nauczycielski musi chronić go przed wypaczeniami i słabościami oraz zapewnić mu obiektywną możliwość wyznawania bez błędu autentycznej wiary. Misja pasterska Urzędu Nauczycielskiego jest ukierunkowana na czuwanie, by Lud Boży 1785 trwał w prawdzie, która wyzwala. Do wypełniania tej służby Chrystus udzielił pasterzom charyzmatu nieomylności w dziedzinie wiary i moralności. Realizacja tego charyzmatu może przybierać liczne formy.

"Nieomylnością tą z tytułu swego urzędu cieszy się Biskup Rzymu, głowa Kolegium Biskupów, gdy jako najwyższy pasterz i nauczyciel wszystkich wiernych Chrystusowych, który braci swych umacnia w wierze, ogłasza definitywnym aktem naukę dotyczącą wiary i obyczajów... Nieomylność obiecana Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupów, gdy wraz z następcą Piotra sprawuje ono najwyższy Urząd Nauczycielski", przede wszystkim na soborze powszechnym. Gdy Kościół przez swój najwyższy Urząd Nauczycielski przedkłada coś "do wierzenia jako objawione przez Boga" i jako nauczanie Chrystusa, "do takich definicji należy przylgnąć posłuszeństwem wiary". Taka nieomylność rozciąga się na cały depozyt Objawienia Bożego.

Boska asystencja jest także udzielona następcom Apostołów, nauczającym w komunii z następcą Piotra, a w sposób szczególny Biskupowi Rzymu, pasterzowi całego Kościoła, gdy - nie formułując definicji nieomylnej i nie wypowiadając się w "sposób definitywny" - wykonuje swoje nauczanie zwyczajne, podaje pouczenia, które prowadzą do lepszego zrozumienia Objawienia w dziedzinie wiary i moralności. Nauczaniu zwyczajnemu wierni powinni okazać "religijną uległość ich ducha", która różni się od uległości wiary, a jednak jest jej przedłużeniem.