Gość 22.06.2017 09:04

Mam pytanie, czy zaparcie się Chrystusa w obliczu strachu przed śmiercią czy męczeństwem to grzech? Jak poczyta się opisy śmierci niektórych świętych (np.Andrzej Bobola), albo jak torturowano osoby podczas drugiej wojny światowej, to ciarki przechodzą. Nie wiem, pomimo najszczerszych chęci, czy byłabym zdolna to wytrzymania takich cierpień. Z drugiej strony, pisze w Ewangelii, że jeśli zaprzemy się Chrystusa, to i Chrystus zaprze się nas przed Swoim Ojcem.

Więc w sytuacji kiedy człowiek naprawdę nie dałby rady, albo ze strach i lęku by nie wytrzymał (tak jak czyta się o zabijaniu chrześcijan jeśli nie przejdą na islam), to naprawdę grozi to potępieniem i piekłem, a Chrystus będzie się nas wstydził, że jesteśmy niegodnymi świadkami wiary, że zaparliśmy się Jego w sytuacji cierpienia bądź zagrożenia nawet życia?

Bardzo byłabym wdzięczna za wytłumaczenie.

Odpowiedź:

Każdy ludzki czyn oceniać trzeba biorąc pod uwagę  zarówno sam czyn, jak i jego okoliczności. Zaparcie się Chrystusa na pewno jest czymś gorszym gdy człowiek popełnia je dobrowolnie, niż wtedy gdy działa pod wpływem strachu, zwłaszcza strachu o swoich bliskich. A jak dokładnie osądziłby to Bóg, tego oczywiście nie wiem. Podejrzewam, że ten strach człowieka wziąłby pod uwagę i gdyby człowiek żałował, to by przebaczył... Podobnie jak Piotrowi jego zaparcie się Go...

J.