Gość 05.12.2016 23:19

1.

Państwo Polskie (rząd):
- przyjmuje uchodźców (imigrantów?) z Ukrainy,
- natomiast nie przyjmuje uchodźców z dalszych części wschodniego świata - uchodźcom tym pomaga na odległość (coś im wysyłają, jakąś pomoc humanitarną, nie wiem w jakiej formie).

Czy to jest wystarczająca pomoc, czy jednak Państwo Polskie (rząd) powinno przyjmować uchodźców m.in. z Syrii itd.?

Druga sprawa (choć w sumie to jest ściśle powiązane) - czy powinno się przyjmować uchodźców nawet jeśli nie da się ich sprawdzić, tzn, odróżnić, kto jest uchodźcą, kto imigrantem ekonomicznym, a kto terrorystą?

Bo z jednej strony jestem dumny z pani premier, że się postawiła Unii Europejskiej i nie dała sobie narzucić "rozkazów" odnośnie uchodźców, ale nie wiem w sumie, czy jej podejście jest słuszne.

Środowiska prawicowe (przynajmniej w Polsce) są przeciwne przyjmowaniu uchodźców i to jest może trochę mylące - bo jak prawica jest blisko Kościoła (przynajmniej PIS- chyba że się mylę) to automatycznie może się wydawać, że ich decyzja odnośnie uchodźców jest słuszna. Choć wiem, że nie powinno się bezrefleksyjnie przyjmować poglądów żadnej partii to jednak może to być mylące, bo np. PIS był na urodzinach Radia Maryja - dla mnie to jest zawsze sygnałem (być może niesłusznie), że w takim razie Kościół raczej popiera działania PIS (choć może nie wszystkie). Oczywiście rozumiem, że Radio Maryja to nie jest Episkopat ani nie Watykan, ale jednak Radio Maryja chyba raczej propaguje rzeczy wyłącznie dobre i moralne (z punktu widzenia Kościoła Katolickiego).

2.

Czy media katolickie powinny być tak zażyłe z politykami, nawet prawicowymi, katolickimi? (mi to osobiście wcale nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, ale chciałem skorygować, jeśli moje spojrzenie na to jest złe)

Przy okazji - czy Radio Maryja to dobre radio, w sensie takim, że niezaprzeczalnie dobre z punktu widzenia katolika/katolicyzmu? Nie wiem jak się odnieść do tego, że zajmują się polityką (chyba nie zawsze ściśle pod względem moralności, np. aborcja, ale też polityka szeroko pojęta) - czy to dobrze że tak robią, czy źle? Zrozumiem, jeśli to pytanie zostanie bez odpowiedzi, bo pan Odpowiadający wspominał wielokrotnie, że nie będzie recenzował innych mediów.

Podsumowując, pytania dotyczą generalnie dwóch kwestii: uchodźców i ewentualnie Radia Maryja (czy też powiązań polityki z mediami katolickimi). Te pytania podzieliłem na 1. i 2. ale to się zlewa ze sobą.

Bardzo dziękuję z góry za odpowiedź.

Odpowiedź:

1. Nie jestem w stanie odpowiedzieć w jakiś zobowiązujący sposób na to pytanie. To pytanie o to, czy nie robimy za mało, czy nie moglibyśmy robić więcej. Powiązane z pytaniem czy powinniśmy przyjmować wszystkich, którzy chcą przyjechać. Sęk w  tym, ze wielu z nich naprawdę ucieka jeśli już nie przed wojną, to przed jakimiś totalitaryzmami czy biedą. Tak zupełnie nie pomagać im to głupio, nie?

Wydaje mi się jednak, że warto w tym kontekście postawić bardzo konkretne pytanie o to, czy odmawiając przyjęcia uchodźców nie szukamy wymówek. Ot, to twierdzenie, ze nie wiadomo kogo przyjmujemy. Ile zrobiliśmy, żeby jednak sprawdzić tych, którzy ewentualnie mogliby do nas przybyć? Gadamy tylko, że trzeba ostrożnie, że trzeba sprawdzić, a nikt palcem nie kiwnął. Po prostu ostrożność jest tu wymówką. Taki jest najprostszy wniosek, jaki można wysnuć z faktów...

2. Wydaje mi się, że media katolickie powinny troszczyć się o to, o co troszczy się Kościół: o zbawienie wszystkich ludzi. Jasne, z pewnymi ludźmi jest nam bardziej po drodze, z innymi mniej. Są też jakieś osobiste relacje między redaktorami a politykami. Sam też znam parę ważniejszych osób, raczej nie z opcji lewicowych. Na pewno jednak ludzie Kościoła powinni raczej ludzi jednoczyć wokół Chrystusa, a  nie dzielić z powodu poglądów....

J.