Gościu 20.10.2016 17:58

Mam taką wadę chyba, że boję się widzieć i wolę nie spotykać ludzi starych, biednych i chorych. Bo jak tylko widzę starszą babcię ledwo idącą czy biednego, zabrudzonego i zaniedbanego bezdomnego człowieka, czy kogoś chorego ciężko, tak że to widać, to czuję, że grzeszę przez to, że nic tej staruszce nie pomagam, że tego biedaka i chorego omijam i nic do nich nie mówię, nie daję pieniędzy, itd, itd.

Mam uraz taki właśnie gdy widzę te trzy typy ludzi, starych, biednych i chorych. Bo mi się wydaję, że jak widzę tego biedaka, to powinienem zabrać go do domu i go umyć, albo siedzieć z nim pod sklepem i spędzić z nim 10 godzin, zabrać go do mieszkania aby ze mną mieszkał, nosić go na rękach. Ale do tego wszystkiego nie mam odwagi i sił itd. Ktoś mi kiedyś mówił, że Pan Jezus też wszystkim nie pomógł za życia ziemskiego itd.

No ale mi się zawsze wydaje, że taką starowinkę co ledwo idzie powinienem wziąć na ramiona i zanieść ją na rękach te 300 metrów czy ile tam ona ma do tego miejsca gdzie idzie i jak tego nie robię to czuję że zawodzę Boga i jestem egoistą i złym człowiekiem i Bóg się gniewa i jest na mnie zły. Tak samo tego biedaka, że za mało by było w oczach Boga jakbym dał mu 2 zł. Że tylko spędzenie z nim całego dnia, a nawet więcej, zabranie go do domu i mieszkanie z nim byłoby dopiero dobre. Zdaję sobie sprawę, że to jakieś absurdalne, bo wziąłbym tego jednego do domu i się nim opiekował, a trzydziestu innych by leżało na mrozie pod sklepem pijanych. I co z nimi? Wszystkiego się nie da zrobić. No ale właśnie mam takie jakieś dziwne skrupuły, gdy wiedzę te trzy typy Chrystusów.

Odpowiedź:

Nie jestem w stanie Ci pomóc. Nie uspokoję Twoich niepokojów. Jedyne co mogę poradzić, to kierowanie się rozsądkiem. Nie tym niepokojem.

Może po prostu zastanowisz się, jak rzeczywiście mógłbyś pomóc takiemu spotkanemu człowiekowi? Ale realnie, nie doraźnie, przez kilka chwil. Okazuje się wtedy, że niewiele można zrobić. Prócz tych małych, niewiele zmieniających sytuacje człowieka gestów. Nie chcę Cię od nich odciągać, bo to też może być bardzo dużo. Ale w zasadzie naprawdę człowiekowi w potrzebie pomóc jakoś bardziej zazwyczaj nie jesteśmy w stanie.

J.

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg