malaja 29.06.2016 12:32

Witam. Od miesiąca odmawiam tajemnice szczęścia ,aczkolwiek cos w moim życiu się zmieniło. Jestem z chłopakiem juz 3 lata ,jak to w związku kłócilismy się i kłócimy od czasu do czasu a przez te klotnie uczucia moje pomalu wygasają, i z dwa razy w miesiącu przez niego placze z różnych powodów a najbardziej przeszkadza mi to ze da się namawiac na picie alkocholu ze az trzeba go pilnowac zeby duzo nie pił a wtedy Ja wychodzę na tą gorszą ze zabraniam więcej pić, a po prostu nie lubię go po alkoholu. On mi powtarza że bardzo mnie kocha,że jestem wspaniała, że che być ze mną do konca życia ,chce po ślubie mieć ze mną dzieci, ale najbardziej mi chodzi o to ze jeszcze nie planujemy slubu ale wspolzyjemy ze Sobą ,chociaż ja ostatnie czasy nie chce i mu to powtarzam ze po ślubie dopiero takie rzeczy, ale On wtedy się obraża jak nie chce z nim tego robic i tego nie rozumie dlaczego nie che i pyta czy go jeszcze Kocham , ogolnie chłopak jak i Ja zaczelismy wpolzyc bez wcześniejszych takich doznań z partnerami swoimi. Ostatnio poznałam takiego męzczyznę dosc sympatycznego który trochę zawrocil mi w glowie, ale nie wiem czy to szatan nie chce mnie skłócić z moim obecnym chołpakiem, bo ostatnio zastanawiałam się nad zmianą swojego życia i zostawienia swojego chlopaka i związać sie z kimś kto mnie zrozumie. Nie wiem co zrobić ,czy budować swój związek nadal który juz trwa 3 lata, czy zacząć coś nowego? Albo do jakiego świętego mam się pomodlić za chłopaka ? Proszę o dobre rady i odpowiedż co mam zrobić w takiej sytuacji , jak mu dać do zrozumienia tego co mu na okrągło tlumacze?

Odpowiedź:

Szczerze? Nie bardzo wiem co poradzić... Zwłaszcza w kwestii czy dać sobie spokój ze "starym" chłopakiem, a nie zacząć budować czegoś z "nowym". Ja tam zasadniczo jestem zwolennikiem trwania w raz podjętych postanowieniach. "Stare zło" bywa lepsze od "nowego dobra", które z czasem może okazać się gorsze, od tego "starego zła"...

A jak przekonać chłopaka? Ja bym szczerze powiedział o co mi chodzi. O uczciwość wobec Boga, a nie o brak miłości do niego (chłopaka). Powiedz mu też (z miłością), że to nieuczciwe, że Cię tymi pytaniami o miłość szantażuje...

Nic innego sensownego nie przychodzi mi do głowy, przepraszam...

J.