Nata 22.12.2015 20:22

Przepraszam że ,, zawracam głowę " ale mam do roztrzygnięcia jeszcze jedną sprawę. Otóż w gimnazjum moi znajomi mi dokuczali (robienie jakiś głupich kawałów, docinki itp) a i ja czasem nie pozostawałam im dłużna choć zwykle puszczałam to płazem . Tak było przez długi czas aż wreszcie poskarżyłam się wychowawczyni. Któregoś dnia kiedy już szykowałam się do wyjścia ze szkoły przyczepili się do mnie i zaczeli coś dokuczać. Chciałam ich po prostu znudzić więc usiadłam na schodach i wtedy sobie pomyślałam że ich nagram i będe miała dowody że mi dokuczają i wyjełam telefon i chciałam tą sytuację nagrać al nie za bardzo mi sie to udało. Potem w domu po przesłuchaniu tego nagrania na którym nic nie było oprócz kilku urwanych śmiechów usunełam je. Następnego dnia zostawiłam telefon w szatni na w-f a te dziewczyny które min. mi dokuczały nie ćwiczyły tego dnia tak więc wracam z lekcji i patrze że telefon jest włączony choć w tym momencie byłam przekonana że zostawiłam go wyłączonego moje podejrzenia wzmogły jeszcze słowa jednej z tych dziewcząt którą spotkałam przez przypadek w łaźience( nie pamiętam co to było) ale mnie zaniepokoiły po tym poszłam do wychowawczyni z podejrzeniem że grzebały mi w telefonie. I wtedy wspomniałam też o wcześniejszej sytuacji tej z szatni powiedziałam minej więcej tak: i oni myślą ( ci znajomi) że ja ich niby nagrałłam albo nagrywałam a ja ich nie nagrywałam albo nagrałam . To było kłamstwo przeciwko nim więc oszczerstwo które na początku banalizowałam bo uznałam że było lekkie i nie wyznawałam na spowiedziach nie wiem czy przez to nie było nieważnych spowiedzi generalnych ale może zapomniałam tego wyznać albo powiedziałam po prostu jako oszczerstwo. Jak za to zadośćuczynić? Czy było to ciężkie przewinienie? Proszę o szybką odpowiedź po chciałabym jutro rano iść do spowiedzi o 7:30 albo o 6:30. Dziękuje za odpowiedź.

Odpowiedź:

Jak widać "szybko" się nie udało...

Nie ma już chyba potrzeby roztrząsania sprawy. Zwróciłbym tylko uwagę, że to czy nagrałaś te osoby czy  nie dla całej sprawy nie miało większego znaczenia. Podejrzewałaś, że grzebały w Twoim telefonie i to powiedziałaś. I powiedziałaś, że wcześniej ci dokuczały, też zgodnie z prawdą. To że skłamałaś odnośnie do tego czy je nagrałaś czy nie nie miało tu większego znaczenia. Bo to że nagrywałaś nikogo nie upoważnia do grzebania w Twoim telefonie. W ogóle nie widziałbym tu oszczerstwa, a kłamstwo niewielkie. Nie ma grzechu ciężkiego, nie ma problemu nieważnych spowiedzi...

J.