Ania 18.12.2015 14:22

Witam,
moim problemem jest skrupulantyzm. Nie umiem się uwolnić od myślenia o grzechach z przeszłości. Do tej pory jak się spowiadałam to za każdym razem nawiązywałam do dawnych grzechów. Dopiero przy ostatniej spowiedzi nie powiedziałam o tym co było kiedyś, no może z wyjątkiem 2 czy 3 grzechów. I czuje się z tym okropnie. Tak jakby moja spowiedź była niewłaściwa.
Wcześniej zdarzało mi się spowiadać z kartki ale spowiednik powiedział żeby tego nie robić. Wydaje mi się nawet, że spowiadałam się z jakiegoś grzechu kilkakrotnie ale dalej nie jestem pewna czy wszystko powiedziałam. Jest we mnie jakiś lęk.
Spowiednik powiedział mi też, żeby nie wracać do grzechów z przeszłości, że powinniśmy mówić grzechy jakie miały miejsce od ostatniej spowiedzi, ponieważ Jezus odpuszcza nam wszystkie grzechy również te, o których zapomnieliśmy powiedzieć. Ale mnie do tej pory uczono, że jeśli przypomni się jakiś grzech to należy powiedzieć go przy następnej spowiedzi, zwłaszcza jeśli jest to grzech ciężki. Zaś mój spowiednik powiedział żeby do tego nie wracać tylko powieżyc to Panu Bogu. Nie wiem już co mam robic i jak do tego podchodzić. Niech mi Pan coś doradzi, bo samej ciężko mi z tym.

2. Mam jeszcze pytanie odnośnie muzyki. Otóż słucham zespołu (...), który ma jakieś piosenki satanistyczne i wykorzystywał pentagram na koncertach. Oczywiście nie słucham tych piosenek, tylko innych, tych które nie mają negatywnego przekazu. Pytałam się księży co sądzą na ten temat to jeden z księży powiedział żeby nie słuchać tego zespołu jeśli tego typu piosenki są na ostatniej płycie. Ostatnia płyta wyszła co prawda w 2008 r. ale był tam jakiś teks o przyjaciołach diabła. Mój obecny spowiednik nie widzi nic złego w słuchaniu tego zespołu.
Zastanawia mnie jedna rzecz, czy jeśli słucham tego zespołu to czy jest coś złego w tym, że mam go w ulubionych zespołach na facebooku i wstawiam linki do teledysków? Bo możliwe jest przecież że komuś spodoba się ta czy inna piosenka i zacznie słuchać tego zespołu i natknie się na satanistyczne piosenki. Może więc powinnam słuchać tego zespołu ,,po cichu" i nie udostępniać go większemu gronu?

Odpowiedź:

Spowiednik ma rację. Tamte grzechu zostaw już Bogu. Owszem, gdy człowiekowi przypomni się jakiś grzech ciężki z przeszłości, powinien powiedzieć o nim przy najbliższej spowiedzi. Tylko tak jest w sytuacji normalnej, gdy człowiekowi przypomina się coś, o czym faktycznie zapomniał w spowiedzi powiedzieć. W sytuacji jakiegoś lęku o dawne grzechy, ciągłego przypominania się nowych, ciągłej niepewności czy się te dawne grzechy wszystkie dobrze wyznało, spowiednik może nakazać, by do tych dawnych grzechów nie wracać. I właśnie w stosunku do Ciebie to zrobił. Tego się trzymaj. Koniecznie.

Zwróć uwagę na to, co Tobą kieruje: lęk. Nie rozsądek. Ze strachu mówisz ciągle o tych samych grzechach. Na wszelki wypadek, gdyby miało się okazać, że nie zostały Ci wybaczone. Jeśli będziesz w to brnąć dalej, będzie CI się przypominało coraz więcej grzechów. I nigdy z tego nie wyjdziesz. Jedynym lekarstwem jest zostawić przeszłość Bogu. Tak jak CI spowiednik mówił. I zignorować ten Twój lęk. Bóg jest dobry. Ale nawet jeśli wydaje Ci się, że będzie się Ciebie czepiał za jakiś niewyznany grzech, to spowiednik właśnie wziął to na siebie. Taką władzę dał mu Bóg. "Co zwiążesz na ziemi będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi będzie rozwiązane w niebie". Spowiednik właśnie to zrobił, Zdecydował za Boga. I Bóg najwyżej do niego będzie miał pretensje, ale na pewno nie do Ciebie. Bo Ty masz spowiednika słuchać. W takich sprawach tak, jakby mówił sam Bóg....

W drugiej sprawie... Obaj księża mają rację. Spowiednik twierdząc, ze nie ma w tym nic złego. Ale i ów drugi ksiądz mówiąc, żebyś tej muzyki nie słuchała. Dlaczego? Bo choć nie ma w tym nic złego, Ty jednak masz wątpliwości. I zatruwa to Twoje życie. Najlepszy dowód, że tu o to też pytasz. Nie prościej więc zrezygnować? Spokojniejsza będziesz... Z tego samego powodu lepiej tez chyba, jeśli tej muzyki nie będziesz polecała...

J.