Gość 14.10.2015 12:00

Witam. Czasem w nocy budzi mnie orgazm. Wiem że nie jest to grzech bo świadomie tego nie wywoływałam. Ale jeśli po tym przebudzeniu odczuwam przyjemność i podsycam to uczucie i te doznania podtrzymuje to czy to grzech. Zaraz śpie dalej. Budzi mnie tylko to zdarzenie. Jak dotąd chodziłam normalnie do Komunii po takim zdarzeniu bo myślałam że jednak brak pełnej świadomości. Ale jeśli podczas tych doznań po przebudzeniu mam myśli: przecież dopiero byłam u spowiedzi i co z tego, albo że jest to przyjemne to chyba jakaś świadomość w tym jest bo mam normalne myśli. I już nie wiem czy to poddanie się pokusie czy brak świadomości. Pytałam księdza czy działanie w półśnie jest grzechem to mówił, że nie jest, ale nie powiedziałam o co chodzi. I czy to na pewno półsen? Znowu innym razem pytałam już z wyjaśnieniem to mówił, że dopóki się tym nie rozkoszujemy i tym nie bawimy i świadomie nie podsycamy to grzechu nie ma. A jak jest u mnie bo normalnie bym tego nigdy świadomie nie zrobiła, a jednak podczas tego zdarzenia po przebudzeniu czuje przyjemność i podsycam to. Jak rano się budzę to jest mi żle i smutno że się to wydarzyło. Mam wyrzuty sumienia. Czy moje spowiedzi i Komunie były świętokradzkie. Proszę o odpowiedź.

Odpowiedź:

Zdaj się na opinię spowiednika. Skoro wszystko związane jest ze snem, to trudno mówić, że po krótkim przebudzeniu zachowujesz się w pełni świadomie i dobrowolnie. Poza tym, co znaczy podtrzymywanie tego stanu. Umiałabyś go przerwać? Dobrowolnie, z pełną premedytacją wracasz myślą do tego co Ci się śniło? Piszesz, że normalnie być tego nie zrobiła. Trzymaj się tego, co mówił spowiednik...

J.