Gość 07.10.2015 03:21

1. Czy Pan Jezus jest tak naprawdę obecny na Ziemi w Eucharystii tylko w Kościele Katolickim? (Np. protestanci uważają sakrament tylko za symbol, jeśli dobrze rozumiem...? nie wiem, jak różne inne odłamy...)
2. Jeśli nasze hobby wiąże się z jakąś pracą fizyczną, to czy uprawianie go w niedzielę jest grzechem? Czy ryzykujemy zgorszeniem, jeśli to jest np. ogrodnictwo albo odkurzanie kolekcji (czyli sąsiedzi mogą zobaczyć albo usłyszeć, a nie wiedzieć, o co chodzi)? A jeśli ktoś po prostu lubi jakąś robotę niekonieczną i ją sobie zrobi w niedzielę, nie myśląc o tym jak o pracy, to czy to jest grzech?
3. Czy jeśli zwiedzamy świątynię innego wyznania, czy możemy wykonać gesty, świadczące o szacunku dla miejsca? Np. zdjąć buty, przykryć głowę, uklęknąć, jak inni klęczą, dać sobie namalować hinduską kropkę na czole... A jeśli jesteśmy zaproszeni na obchody jakiegoś nie katolickiego święta, to czy możemy brać udział w tradycjach? W końcu czym się to różni od łamania się opłatkiem, choćby i poświęconym, przez ateistów w Polsce...
Bóg zapłać!

Odpowiedź:

1. Zobacz co na ten temat napisał Jan Paweł II w encyklice Ut unum sint 47-48- TUTAJ. To zresztą nie jedyny taki jej fragment.

2. Odkurzaniem kolekcji pewnie nikt się będzie gorszył, bo nie będzie tego widział. A praca w ogrodzie? Zależy co się będzie robiło. Kopanie dołów pewnie nie uchodzi, ale np. spryskiwanie listków? Czemu nie?

Przy podejmowaniu pracy w niedzielę zawsze trzeba więc wziąć pod uwagę nie tylko jej charakter, ale to, czy jej wykonanie kogoś nie zgorszy. Np. malowanie mieszkania czy rąbanie drewna trudno uznać za hobby. Na dodatek to drugie przeszkadza też w odpoczywaniu innym (hałas)

3. Zdjąć buty gdy coś zwiedzamy to jedno. Ale katolik nie powinien brać udziału w niechrześcijanskich aktach kultu. W chrześcijańskich też zresztą tylko tak, by nie stwarzać pozorów, że zmienił wyznanie. Np. być na liturgii u prawosławnych to nie problem. Przyjąć komunię to już co innego...

J.