Gość:> 08.04.2013 18:28

"No i co ważne: skoro owe myśli są niechciane, same do Ciebie przychodzą, a ty krzyczysz ze ich nie chcesz, to na pewno nie popełniasz grzechu." jest to pański cytat w odniesieniu do bluźnierskich myśli. Mam pytanie czy ta rada jest uniwersalna tzn. czy do każdych myśli.
12 latka

Odpowiedź:

Tak. Niechciane myśli nigdy nie są grzechem...

Wyjaśnijmy: żeby jakiś czyn, słowo, myśl były grzechem, zwłaszcza ciężkim (pomińmy zaniedbanie, bo trochę to by zaciemniło sprawę) trzeba by były spełnione jednocześnie trzy warunki:

a) musi istnieć poważna materia czynu czyli to musi być obiektywnie poważne zło. Nie może być grzechem ciężkim np. zabicie muchy czy krzywe spojrzenie na koleżankę.

b) czyn musi być popełniony świadomie. I to ze świadomością dwóch rzeczy: że coś robisz/mówisz/myślisz i że to co robisz/mówisz/myślisz jest złe.

c) czyn musi być dobrowolny. Przymus zewnętrzny czy wewnętrzny ograniczają albo czasem i znoszą odpowiedzialność za zło...

J.