trajkotka 05.04.2013 21:41

Jestem osobą niepełnosprawną od urodzenia i mam 41 lat.Mój problem polega na tym że nie mogę odnaleś się w życiu.Nie wiem czego Bóg odmnie mnie.Siedze w domu i na nie wiele się przydaję.W domu poruszam się o kulach rano budze się myję jem śniadanie i tak co dzień w kółko.Siedze przy komputerze. Staram się też trochę modlić. Od jakiś dwóch lat odmawiam różaniec.Ale czasem sobie myśle do czego jestem powołana w swoim życiu? Jak mam żyć żeby czuć się z spełniona?

Odpowiedź:

Trudno mi jednoznacznie na tak postawione pytanie odpowiedzieć. Nie wiem co sprawi, że poczujesz się spełniona. Ale zazwyczaj tak jest, że to poczucie daje nam możliwość kochania, czynienia dobra. Proponuję zastanowić się nad uczynkami miłosierdzia co do ciała i co do duszy. I każdego dnia starać się choć jeden taki dobry czyn zrobić. To nie takie trudne. Bo jeśli już żadnej okazji do dobra nie będzie, zawsze jeszcze można pomodlić się za żywych albo za zmarłych (ostatni z wymienianych uczynków miłosierdzia).

Dla ułatwienia podaję tutaj wszystkie, tradycyjnie wymieniane.

Uczynki miłosierdzia co do ciała

1. Głodnych nakarmić
2. Spragnionych napoić
3. Nagich przyodziać
4. Podróżnych w dom przyjąć
5. Więźniów pocieszać
6. Chorych nawiedzać
7. Umarłych pogrzebać

Uczynki miłosierdzia co do duszy

1. Grzesznych upominać
2. Nieumiejętnych pouczać
3. Wątpiącym dobrze radzić
4. Strapionych pocieszać
5. Krzywdy cierpliwie znosić
6. Urazy chętnie darować
7. Modlić się za żywych i umarłych

J.