POSZUKUJĄCA 05.05.2012 14:21

SZCZĘŚĆ BOŻE!
Mój problem dotyczy takiej syuacji:
KIedy ide do spowiedzi to po około dwu dniach mogę iść do niej od nowa.
Kiedy jadę do domu a tam rodzice po rozwodzie, brat nie szanuje mamy.. jest trzeźwym alkoholikiem, jednak nie pracuje nad pewnymi postawami. Jak coś mówi w moim odczuciu obraźliwego bardzo..to zrwacam uwagę ale wybucham i przeradza się to w taką kłótnię, że coraz bardziej się na niego gniewam z jego obojętności i do tego ktoś jeszcze się włącza do kłótni broniąc jego jako zranionego, że ja mu zwracam uwagę.. i wychodzi na to, ze ja broniąc mamę, która juz nie ma sił się bronić i jest w depresji, że ja jestem zła.Potem sama nie mogę się dźwignąć a nie zwrócić uwagi też nie umiem z miłości do mamy.

Odpowiedź:

Chyba dobrze by było, gdybyś zwróciła się o pomoc do kogoś, kto mógłby jakoś lepiej rozeznać Twoją domową sytuację. Być może i Ty i mama i ojciec i ten jeszcze ktoś potrzebujecie psychologicznej terapii, bo tak się już nawzajem poraniliście, że nie potraficie być ze sobą i się nie ranić.

Co zrobić poza tym... Bardzo się staraj, żeby bronienie mamy nie zamieniało się w awanturę. Trudno tu mówić o konkretach, bo ie wiem w czym rzecz, ale np. można na złośliwą uwagę ojca wobec mamy powiedzieć np. mamo zrobię Ci herbatę... Zmienić temat i pokazać, że ją kochasz... Może to nie jest najlepszy z możliwych pomysłów ale unikniesz kłótni i wesprzesz mamę...

A co do grzechu... Porozmawiaj ze spowiednikiem jak widzi ten Twój udział w awanturach. Przecież niekoniecznie zaraz jest to grzech ciężki...

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Reklama