Nie przed ślubem

Dlaczego bezpieczny seks przedmałżeński ze stałym partnerem jest grzechem?

Ktoś może argumentować, że przed ślubem trzeba się „wypróbować”. Powiedzmy jasno: osoba nie jest rzeczą. To niby oczywiste, ale ludzie nie są skłonni tego zauważać. Wypróbować można kupowane ciuchy, odtwarzacz kompaktowy albo nowy samochód. Osoba zasługuje, by traktować ją inaczej... Obawiamy się, że to nie z powodu seksu rozpadło się niejedno małżeństwo. Raczej chodziło o egoizm któregoś ze współmałżonków. Jak można powiedzieć: „Kocham Cię pod warunkiem, że jesteś dobry w łóżku”? Miłość nie stawia warunków. Miłość daje całego siebie (nie chodzi w tym wypadku o seks). Będziecie ślubowali sobie na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, szczęściu i nieszczęściu... Przecież będziecie partnerami, „dopóki śmierć nas nie rozłączy”... Czy można porzucić kogoś, z kim łączy mnie wspaniała przyjaźń, piękne wspomnienia, a któremu obiecałem miłość do końca życia tylko dlatego, że nie jest dość dobry w łóżku? Czy do tego sprowadza się miłość? Warto też pamiętać, że ludzkie gusta się zmieniają. Dziś młodzi mogą sobie pod względem seksualnym odpowiadać. Ale za dziesięć lat? Jeśli jej temperament się zwiększy, a jego osłabnie, to mają się rozstać? Czy rzeczywiście na tym polega miłość? Bo bardziej kojarzy się to z egoizmem: to mnie ma być dobrze, to mnie ma być przyjemnie. A jeśli partner (partnerka) przestaje mi odpowiadać, to zmieniam go jak podarte skarpety...

Warto dodać, że w małżeństwie trzeba pielęgnować miłość. Niektórym wydaje się, że ślub to kres drogi. Nic bardziej błędnego. To dopiero początek. Będziecie musieli ze swoja miłością postępować jak ogrodnik postępuje z najpiękniejszym kwiatem... Możesz wobec kolegów powtórzyć także argument, że skoro nie jesteście jeszcze w tej chwili gotowi się pobrać, to nie jesteście także gotowi odpowiedzialnie rozpocząć życie seksualne.


Chcących zapoznać się także z innymi wypowiedziami na ten temat zachęcamy do zaglądnięcia TUTAJ TUTAJ i TUTAJ

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • MalaMi
    24.08.2012 19:19
    Kiedys priorytetem bylo, aby dziewczyna byla dziewica, i w druga strone. Porownajcie sobie, ile rozwodow bylo kiedys, ile jest teraz! Jest to nie do uwierzenia.. Denerwuja mnie dziewczyny, ktore mowia ''nie kupuje kota w worku'' itd. Potem nie dziwota, ze zwiazek sie rozpada, zdrady, placz. Ja osobiscie jestem osoba wierzaca, ale nie tylko z tych powodow postanowilam zaczekac.. Nie zaprzecze, ze chcialabym by moj przyszly maz byl prawiczkiem, o co w tym ''cudownym'' XXI wieku ciezko... Pewnie mnie wysmiejecie, ale coz, mam swoj rozum i bede sie nim kierowac, nie mam zamiaru podazac za moda XXI wieku. :)
  • Magda
    19.09.2012 11:42
    Chcę potwierdzić to wszystko, co jest w artykule. W naszym przypadku to się sprawdziło. Byliśmy razem przed ślubem aż 9 lat, ale udało nam się wytrwać w czystości do ślubu. Opłacało się. Odkrywanie własnej seksualności po ślubie jest czymś pięknym, cudownym, nie ma poczucia grzechu, wiemy, że ślubowaliśmy sobie miłość aż do śmierci i dlatego możemy się sobie oddać w poczuciu bezpieczeństwa, autentycznej radości i pełni. Ja wiem, że to jest mój mąż, więc mogę w pełni, bez lęku powierzyć mu siebie i swoje ciało. Nie żałujemy, że dochowaliśmy czystości. Przez to, że nie współżyliśmy przed ślubem staliśmy się dużo bardziej odpowiedzialnymi osobami, rozwinęliśmy się intelektualnie, uczuciowo, potrafimy lepiej panować nad sobą - nie byłoby tego, gdybyśmy skupili się na seksualności przed ślubem. Dopiero po czasie widać, jakie są ogromne zalety czystości.
  • dagi
    31.05.2013 04:11
    Witam was. Pisze powodu ślubu. Z moim partnerem miałam tyle już przeróżnych sytuacji ze nawet b sie jakiejkolwiek opini. A nasza znajomosc zaczela soe bardzo nirdpofxiewanie i przerastała wszystkich. My bylismy jak dwa wariaty dop\oki nie wprowadzilismy sie do jednego z mieszkan wolnuch jego ojca. Od tego momenty zaczely sie kontrole, klotnie, wieczne wtracanie w nasze prywatne zycie, ocvhodziłam mak czesto bo juz sama nie miałam sił. Mój partner był pod komando tatusia a ja 30 km od domu rodzinnego czułam sie tam źle. Przez kilka miesieczy sdami od poczatku bylismy parą idealna, dwa takie same wariaty, te same myśli, pomysły. Od momentu przeprowadzki z jednego z taty mieszkan były wiecznie kłotnie, ja byłam w ciezy, i przez to wszystko i kilka dzienną ingerenscje ze strony jego rodziny odeszłam w 6 miediacu ciazy, Ojeciec mojego dziecka zmienił sie nie do poznanie, non stop imprezował, znajomi, kolezanki, wiem cze zdradzał i robił co mu sie podobało. Nie mielismy kontaktu ponad dombre 3e miesiace, nie inetersowało go nie, nawet własne dziecko. Nie chciał jej widziec nawet.Po dwóch tygodnie od jej narodzin I nagle coś mu sie odmieniło, przepraszał ja wróciłam i nie miałam swiadomosci tego ze dalej prowadził sowje beztroskie zycie. Zdrady, kłamstwa, ciagłe moje wyprowadzki aż doszło do tego ze odeszłam na stałe i znowu po 3 miesiacach mu sie nawrociło. Kocham mnie nad zycie, nasza corke i postanowilismy wziasc slub. Tylko ja sie juz taj boje, ja tak bardzo nie ufam, ze cztm blizej tym bardziej sie boje. boje sie mu ze znowu mu cos odbije, bedzie latał, bedzie robił wszystko tak jak on chce. Tyle razy mnie skrzywdzil i ja sie boje tego ze ta jego zmiana jest znowu na chwile ale z drguiej strony mam juz dosc kobirta na rozkazy. i wszeszydkiego sir bojr
  • edzia
    27.07.2013 23:38
    Miłość nie jest grzechem. Jesli chcą partnerzy poznać sie w łóżku przed ślubem, to lepiej tak się dopasować, niż po ślubie brać rozwód z powodu niedopasowania w łóżku, bo takie rozwody zdarzaja się. Bywa, że po ślubie okazuje się, że ukochana nie chce tak robic seksu jak pragnie mężczyzna, a seks jest ważnym elementem związku. Kościół jest konsekwentny, ale tak naprawdę dziewictwo nie jest najważniejsze, ważniejsze żeby tak poznac sie przed ślubem, żeby wspólnie przeżyc życie ,a urodzenie zdrowego dziecka i wychowanie na dobrego człowieka jest ważniejsze niz dziewictwo przed slubem. Można tak uprawiać seks, aby nie naruszyć błony dziewiczej. Arabskie kobiety nie pozwalają na seks z penetracja pochwy, bo to jest dla męża. Chroni to kobiety przed chorobami wenerycznymi. Jest seks oralny

    Od autora tekstu

    Seks jest oczywiście w małżeństwie ważny. Ale równie ważna jest umiejętność zachowania wstrzemięźliwości. Zdarzają się choroby, słabości, nie mówiąc już o jakimś trwałym powodzie, dla którego trzeba porzucić współżycie płciowe. I co wtedy? Skoro seks jest tak ważny, to należy zmienić partnera?

    Nie mówiąc już o tym, że tzw dopasowanie to bajki. Z biegiem lat temperamenty małżonków się zmieniają. Niekoniecznie w tym samym kierunku. Zapewne upodobania też. Zwłaszcza gdy któreś z nich - lub oboje - zaczną korzystać z pornografii. I znów to samo pytanie...
Dyskusja zakończona.